Luis-Vincent Thomas - "Trup"

"...Śmierć i umieranie stały się w naszej cywilizacji tematami tabu.Ta książka nie zostawi nikogo obojętnym na tę problematykę - to bodaj pierwsza w Polsce próba poważnego i głębokiego spojrzenia na tę stronę życia, która z logiki życia została wykluczona..." Lektura obowiązkowa;

 

 

 

Maciej Szostak - "Sekty destrukcyjne"

Zakamtycze 2001

Z okładki: "... Monografia stanowi (..) studium badawcze problemu sekt religijnych pod katem ich destrukcyjnego wpływu na jednostkę..."

 

 

Sherwin B. Nulland - "Jak umieramy"

Świat książki 1993

W zalewającym nas dookoła potoku literatury "łatwej, lekkiej i przyjemnej" pojawia się czasem pozycja, która "łatwa" nie jest, ale która nie boi się podejmowania tematów ważnych i mówienia głośno o tym, o czym najchętniej byśmy milczeli. W atakujących nas zewsząd publikacjach "intelektualistów" pełnych "wzniosłych idei i wielkich myśli", czasami sprawiających wrażenie jakby nie rozumiał ich sam autor a co dopiero czytelnik, znajdujemy czasem książkę potrafiącą o rzeczach wielkich mówić prosto (ale nie prostacko), w sposób daleki od przesadnej demagogii i popadania w niepotrzebny patetyzm. 
S. B. Nulland nie jest ani teologiem, ani przewodnikiem religijnym. Jest lekarzem i pisze o tej najcięższej dla nas próbie ze swojego, medycznego punktu widzenia. Jednak pomiędzy prawie kliniczne opisy "przypadków" wdarło mu się kilka pytań i spostrzeżeń dalekich od " sterylności uczuć" sal szpitalnych. Między rozważaniami o tym jak zabija rak, czemu tak ciężko wygrać batalię z AIDS czy też dlaczego już nie umiera się "ze starości" (przeprowadzonymi zresztą bez "środowiskowego żargonu", w sposób zrozumiały dla normalnego człowieka, a przy tym niezmiernie wciągający) znajdujemy smutną refleksję jak bardzo żywi starają się "odpersonifikować" śmierć, jak za wszelką cenę odsuwają ją , zamykają "za parawanem", narażając osoby dla nich ważne na samotne umieranie w szpitalnych salach, bez bliskich będących po prostu obok. Jak również o tym że nie istnieje "godna" śmierć, a wyobrażenie o niej, jest niestety najczęściej tylko pobożnym życzeniem rodziny umierającego, bojącej się swoich własnych reakcji. Autor stawia też trudne pytania o granice interwencji lekarskiej, o to gdzie kończy się sens utrzymywania człowieka "siłą" przy życiu oraz o postawę otoczenia wobec odchodzącego. 
Pomimo tak smutnego tematu książka napisana jest w sposób ciepły, prawie pogodny, choć nie poleciła bym jej osobom cierpiącym na depresję. Choć zarówno powaga tematu jak i sam tytuł mogą przerazić potencjalnego czytelnika, pozycję czyta się prawie jak powieść. Dobrze że są jeszcze autorzy umiejący dyskutować z czytelnikiem o "wielkich słowach" nie wymagając od niego padania na kolana, co przy temacie tak drastycznym jak śmierć jest niezmiernie trudne. 
"Jak umieramy" jest pozycją ważną, w nienachalny sposób pytającą nas o własną postawę wobec osób starszych oraz nieuleczalnie chorych, tych, o których mówimy "... spieszmy się kochać bliskich - tak szybko odchodzą..."

 

Christoper Wills - "Żółta febra, czarna bogini"

 

Z okładki: "... to wyprawa przez slumsy dawnej Europy i współczesnej Ameryki Południowej oraz lasy tropikalne w poszukiwaniu strasznych chorób, które dręczyły ludzkość od zamierzchłych czasów (...) i innych - które (...) pojawiają się i dziś, jakby znikąd..."

 

 

:: Beletrystyka
:: Podręczniki
:: Wspomnienia
:: Kryminały
:: Inne
:: Po angielsku
:: Jak odczytać fałszywe dokumenty i numery VIN
:: DISCOVERY - Zbrodnie, które wstrząsnęły światem
:: Człowiek z Maree
:: Tajemnica Gatton
:: Tutoriale kryminalistyczne

:: NOWE! Puzzle

:: Przygody detektywa Maxa

:: Quiz
:: VIII Edycja Konkursu Wiedzy Kryminalistycznej im. prof. Brunona Hołysta
:: Test wiedzy o historii medycyny
:: Test wiedzy o kryminalistyce i medycynie sądowej
:: Układanka
:: Zagadki kryminalne

"Bądź uroczy dla swoich wrogów,- nic ich bardziej nie złości." - Carl Orff.


GALIEL@WEBGROUP 2005