Anna Szczepaniak

Sprawa Junko Furuty

Tekst nagrodzony w konkursie z 03.06. 2013 dotyczącym Waszych typów najbardziej przerażających morderców w historii.

Kto jest najbardziej przerażającym mordercą?
To pytanie jest bardzo trudne i należy się dokładnie zastanowić, zanim udzielimy odpowiedzi.

Każda osoba odpowiadająca na to pytanie zapewne będzie wybierała jednego mordercę spośród kilku, którzy przyjdą jej na myśl w pierwszej chwili, ja nie jestem wyjątkiem. Od razu w głowie pojawiło mi się kilka nazwisk i pseudonimów seryjnych morderców, bo któż nie pomyślał o Bundym, Kubie Rozpruwaczu, Zodiaku czy też Lecterze? Jednakże po dłuższej chwili zastanowienia, charakterystyczna żaróweczka zaświeciła się nad moją głową, w której od razu zaczęły rozbrzmiewać pierwsze nuty piosenki Taion japońskiego zespołu The Gazette. To był ten moment, w którym zdecydowałam się na jedną zbrodnię i kilku oprawców.

Internet podaje różne wersje ilości sprawców, lecz przyjmijmy wersję Cioteczki Wikipedii. Z przeogromnym wstrętem przedstawiam Państwu sprawców śmierci Junko Furuty:
Hiroshi Miyano,
Jo Ogura,
Shinji Minato,
Yasushi Watanabe,
Tetsuo Nakamura,
Koichi Ihara.

W chwili, w której rozgrywała się ta tragedia byli oni w wieku 16-18 lat.

Junko była siedemnastoletnią uczennicą dwunastej klasy, 25 listopada 1988 roku był zwykłym dniem szkolnym. W drodze powrotnej do domu została porwana przez szóstkę szkolnych kolegów.

Zimowe niebo i zimny wiatr rozproszonych ulicznych świateł.
Niezrozumiały cień na drodze ucieczki.
Wolność została odebrana.

Właśnie ten dzień był pierwszym dniem reszty jej życia, które miało jeszcze potrwać 44 wschody słońca.
Jeden z oprawców zmusił ją, aby zadzwoniła do rodziców z wiadomością, iż uciekła z domu i mają się nie martwić, gdyż jest bezpieczna. Następnie rozpoczął się koszmar.

W ponurym pomieszczeniu budzi mnie
śmiejący się głos, sączący się w uszy niczym piach
i przemocą gwałci mnie, gwałci mnie, gwałci mnie.

Junko była bita żelaznym prętem i kijem golfowym, podpalano ją zapalniczkami i papierosami, na jej brzuch upuszczano hantle, a to tylko wierzchołek góry lodowej. Oprawcy nie wahali się ją gwałcić, wkładali do jej pochwy różne obiekty (w tym np. żarówki), na ich oczach musiała się masturbować. Do jej odbytu wkładali petardy po czym odpalali je, przycinali sutki obcęgami, zmuszali do jedzenia karaluchów i picia moczu. Oprócz tego na końcówkach jej palców zawiązywano jej sznureczki, aby uniemożliwić dopływ krwi i doprowadzić do umartwienia palców żeby nie mogła się bronić.

To wszystko działo się w domu jednego z oprawców. Jego rodzice byli tego świadomi, lecz nie pomogli jej mimo jej próśb, błagań i łez.

Proszę, odpowiedz, czy to jakiś potworny sen?
Ile jeszcze powinnam krzyczeć, skręcać się i cierpieć?
Proszę, powiedz mi, że to jakiś potworny sen.
Krzyczałam tak długo, że straciłam głos.

Junko kilka razy próbowała uciec, za co dostawała "kary". Błagała o to, aby ją puścili do domu, aby się nad nią zlitowali, jednakże nie dawało to skutków. Gdy zrozumiała, że nie wróci do domu, błagała aby w końcu ją zabili, lecz i tej prośby nie wysłuchano.

Czemu zostałam wybrana? Ktoś powinien odpowiedzieć...

4 stycznia 1989 roku jej ciało zostało oblane benzyną i podpalone. Przez kilka godzin leżała w szoku, następnie przyszło jej wybawienie. Śmierć ukoiła jej ból.

Znowu chcę się uśmiechnąć, ten ostatni raz.

Następnego dnia jej ciało zostało włożone do beczki i zacementowane.

Tożsamość mężczyzn została zatajona, ale nie na długo. Ich nazwiska pojawiły się w tygodniku "Shukan Bunshun" z dopiskiem "prawa człowieka nie obejmują bestii".

Dlaczego uważam, że są to przerażający mordercy?
Po pierwsze ich wiek. Jak tacy młodzi ludzie są zdolni do popełnienia takiej odrażającej zbrodni? Nie różnili się niczym od naszych braci, kuzynów, bratanków czy innego przeciętnego licealisty, którego największym zmartwieniem jest pała z matmy czy polskiego.
Nie był to ten jeden psychopata, bo cóż strasznego w wariatach? Ot, 1% społeczeństwa, zdarza się. W końcu są nienormalni, mają prawo do swych czynów. A tutaj? Toż to zwykli ludzi. Nie ma opcji, żeby w jednej klasie znalazło się sześciu szaleńców.

Po drugie, sam fakt czego dokonali. Te wymyślne i sadystyczne tortury.
Okrutne? Oczywiście, ale przecież na wojnie dzieją się rzeczy dużo gorsze. Lecz to była szóstka zwykłych uczniów! Nie byli to zbrodniarze wojenni, którym wszystko uchodziło na sucho, przez co zatracili swoją moralność, tylko sześcioro, najbardziej przeciętnych młodych mężczyzn!
Nie zabili tylu ludzi co chociażby Stalin. Tylko jedną dziewczynę. Ale nie mieli haseł i sztandarów, nie byli głową państwa, coby zrzucać swoje winy na istniejącą sytuację. Nie mieli żadnego powodu, żeby przez 44 dni katować niewinną osobę. Więc robili to dla zabawy? A czy nie znaczyłoby, że są psychopatami? Ale jak już przecież pisałam, niemożliwe, aby w jednej klasie znalazło się (choćby statystyczne rzecz ujmując) sześciu psychopatów.

Po trzecie - czas. Ta bestialska "zabawa" trwała 44 dni! Czterdzieści cztery! Czy gdyby Junko nie zmarła po podpaleniu jej żywcem dalej by to ciągnęli? Jestem pewna, że tak. Im nie robił różnicy dzień, tydzień, miesiąc czy nawet rok dłużej. Ważne, żeby oni się dobrze bawili. Bo nie chodziło o nic innego jak dobra zabawa, podbudowanie ego i poczucie władzy nad inną osobą!

To co jest najstraszniejsze w tej zbrodni, to właśnie fakt, że jest nielogiczna, nieprzyswajalna dla zwykłego człowieka i, co trzeba podkreślić, mogła się zdarzyć wszędzie i każdy z nas mógłby zostać ofiarą. Państwo, ja, ktoś z naszej rodziny lub przyjaciół. Każdy.

Ta zbrodnia powinna zostać ukarana najwyższą z możliwych kar. Dużo ludzi pragnęło, aby sprawcy przeżyli to co Junko, aby poczuli na własnej skórze ból i hańbę, jaką zapewne odczuwała dziewczyna. Jednakże żyjemy w cywilizowanym świecie i żaden sąd nie zgodziłby się na takie traktowanie skazanych. Kara śmierci byłaby najbardziej odpowiednia za to, co uczynili tej biednej dziewczynie. Ewentualnie dożywocie bez możliwości wyjścia warunkowego, aby musieli resztę życia spędzić w najgorszym, najbardziej brutalnym i najlepiej strzeżonym więzieniu. Jednakże życie uwielbia płatać nam figle...

Najśmieszniejszy w tym wszystkim jest wyrok. Siedemnaście lat pozbawienia wolności za: "spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała, które zaś spowodowało śmierć".

Użyto fragmenty piosenki Taion - The Gazette
http://www.youtube.com/watch?v=OOv262hlz4Y

:: Jak odczytać fałszywe dokumenty i numery VIN
:: DISCOVERY - Zbrodnie, które wstrząsnęły światem
:: Człowiek z Maree
:: Tajemnica Gatton
:: Tutoriale kryminalistyczne

:: NOWE! Puzzle

:: Przygody detektywa Maxa

:: Quiz
:: VIII Edycja Konkursu Wiedzy Kryminalistycznej im. prof. Brunona Hołysta
:: Test wiedzy o historii medycyny
:: Test wiedzy o kryminalistyce i medycynie sądowej
:: Układanka
:: Zagadki kryminalne

"Uczmy się na cudzych błędach, bo sami wszystkich popełnić nie zdążymy. " Joanna Chmielewska


GALIEL@WEBGROUP 2005