strona: 1, 2, 3, 4, 5

Sumerowie wierzyli, że człowiek powstał ze zmieszania krwi boga (Madruka albo w innej wersji Ea) i ziemi. Dlatego traktowali krew jako najważniejszy element organizmu. Wierzenia te przejęli Babilończycy. Panował pogląd, że wszystkie zachodzące przemiany w organizmie można powiązać z wydarzeniami astrologicznymi. Tak więc każdy narząd ludzki przypisanego miał "planetarnego patrona" odpowiadającego za jego stan.

Na początku medycyna Sumerów była o wiele mniej związana z magią niż późniejsza medycyna Mezopotamii. Ale to właśnie lekarze babilońscy cieszyli się potem bardzo dobrą opinią wśród innych ludów. Proszono często o przysłanie do chorego medyka znad Tygrysu i Eufratu. 

Medycyna babilońska wyewoluowała w kierunku medycyny sakralnej. Chorobę pojmowano jako karę rozgniewanych bogów. Do Madruka modlono się o przywrócenie zdrowia. [[Co]] ciekawsze - przedstawiany był on czasem w postaci psa lub węża - zwierzęcia które zrobiło tak zawrotną karierę "medialną" w medycynie. 
Oprócz Madruka (lub Ea) Babilończycy mieli cały panteon bóstw odpowiadających za stan ludzkiego zdrowia.

Demon choroby Pazuzu

Wśród nich m. innymi bogów od:

  • trucizn i leków (Gula);
  • trawienia (Ashakku);
  • zarazy (Eraszkigal);
  • bezpłodności i poronienia (Lilith); 

i wielu, wielu innych. Dobry bóg, którego gniew wywołał chory, unosił się honorem i opuszczał winowajcę. Na jego miejsce wstępował zły duch - demon. Trzeba przyznać że specjalizacja tych paskud była wąska (np. były demony od bólu gardła, serca, szyi itd.), mieli ich starożytni za to całe mnóstwo.

Trzeba przyznać, iż mieli powody starożytni Babilończycy aby modlić się o zdrowie.

Mieszkającą pomiędzy rozlewiskami dwóch potężnych rzek, ludność tamtych okolic bez przerwy nękały choroby typu: błotna gorączka, malaria, gruźlica. Mezopotamia - wylęgarnia epidemii opanowana przez moskity pokonała nawet Aleksandra Wielkiego. Zmarł on w Babilonie na malarię, w wieku niespełna 33 lat. Nie ominęła ich także żółtaczka, ospa, dżuma, cholera oraz rzeżączka. Mezopotamia "oferowała" również swoim mieszkańcom trą, gruźlicę, żółtaczkę i wiele innych dolegliwości znanych i dzisiaj.

Komar - "pomocnik demonów" w roznoszeniu malarii

strona: 1, 2, 3, 4, 5


Skomentuj artykuł na forum
:: Jak odczytać fałszywe dokumenty i numery VIN
:: DISCOVERY - Zbrodnie, które wstrząsnęły światem
:: Człowiek z Maree
:: Tajemnica Gatton
:: Tutoriale kryminalistyczne

:: NOWE! Puzzle

:: Przygody detektywa Maxa

:: Quiz
:: VIII Edycja Konkursu Wiedzy Kryminalistycznej im. prof. Brunona Hołysta
:: Test wiedzy o historii medycyny
:: Test wiedzy o kryminalistyce i medycynie sądowej
:: Układanka
:: Zagadki kryminalne

"Niektóre moje kobiety głośno krzyczą, inne mocno drapią, czasem nieludzko wyją, a niekiedy nawet cicho płaczą. Jestem stomatologiem."


GALIEL@WEBGROUP 2005