Bywa niekiedy tak, że żyjący zakłócają spokojny sen swoim zmarłym. I nie koniecznie spowodowane jest to chęcią ograbienia zwłok, czy innymi niecnymi pobudkami. Bezlitosny czas kruszy kamienne sarkofagi, mury kaplic chroniących zmurszałe kości.  Niekiedy konieczna jest przebudowa budynku, niekiedy chęć uratowania tego co jeszcze zostało zmusza potomnych do naruszania miejsc ostatniego spoczynku. Przyznać jednak trzeba, że naukowcy świetnie potrafili wykorzystać okazje, jakie stwarzało życie, do zbadania zwłok osób, których życiorysy dziś są częścią naszej historii, a które na jej przebieg wpływ miały ogromny.

Pisaliśmy w poprzednich rozdziałach o metodach identyfikacji zwłok zeszkieletowanych, rekonstrukcji wyglądu, badaniu i wnioskowaniu ze śladów tak niewielkich, że nie widać ich gołym okiem. Nie tylko do wykrywania zbrodni mogą zostać one użyte. Czasem pozwalają też prawie "spojrzeć w twarz" historii. Bo potrafi być ona równie fascynująca i zagadkowa, jak najbardziej spektakularne sprawy sądowe. (No i trzeba przyznać, że historycy potrafią czasem kłócić się i spierać równie zaciekle, co najlepsi adwokaci).
Skomentuj artykuł na forum

:: Jak odczytać fałszywe dokumenty i numery VIN
:: DISCOVERY - Zbrodnie, które wstrząsnęły światem
:: Człowiek z Maree
:: Tajemnica Gatton
:: Tutoriale kryminalistyczne

:: NOWE! Puzzle

:: Przygody detektywa Maxa

:: Quiz
:: VIII Edycja Konkursu Wiedzy Kryminalistycznej im. prof. Brunona Hołysta
:: Test wiedzy o historii medycyny
:: Test wiedzy o kryminalistyce i medycynie sądowej
:: Układanka
:: Zagadki kryminalne

"Jeśli coś poszło źle, to na pewno był ktoś, kto mówił, że tak będzie. " - Prawo Evansa i Bjorna


GALIEL@WEBGROUP 2005